 |

Roku 7500 wedle rachuby Greków, a 2002 podług rzymskiej
poszedł Erik Ravn w Waregi. Wziąwszy z sobą Słowian Wojciecha
i Niemira przez długie morze korabiem samotrzeć się przeprawił,
by w grodzie Foteviken na ślubie Warega Morpha gościć.
Tam Ulf-Erika jarla Jomsvikingów spotkał. Rzecze Erik jarlowi:
„Daj mi prawo Jomsborga, a skrzyknę mężów chrobrych na wspólne
wyprawy.”
Odparł jarl: „A ilu ich skrzyknąć zdołasz?
Czy dosyć by pole szczytami przegrodzić?
Za li są chrobrzy by w tył nie pójść kroku, chociaż
i trzech przeciw tuzina zostanie?”.

Jarl zdumiał się chwilę i odrzecze:
„Tedy stanice spraw z krukiem czarnym i niech nań przysięgną
wierność tobie a prawom Jomsborga jako ty im.”
I wszyscy dużo miodu pili. A było wtedy nad dolną Wisłą
wojów wielu mężnych Waregów a Słowian i mir był
między nimi tylko zgody brakło i wodza jednego.
I Erik wróciwszy na wiec ich skrzyknął na wzgórze,
co nad sopockim grodziskiem
góruje. I przyszli ku niemu Waregi: Sthorm, Ivar i Gunnar
i Słowianie Wojciech, Torvi, Przybysław i Niemir oraz z Poznania kupiec Greg i na stanice przysięgli.
I rzekł Erik Niemirowi:
„Ciebie drugim po sobie czynię i godność hersira nadaję
a jeśli mnie kiedy w bitwie nie stanie
Ty przyjacielu mężów poprowadzisz”.
I rzekł do Sthorma: „Jako że na grodzie co siedzibą nam będzie
Ty zawsze obecny jesteś, tedy Huskarlem Cię czynię”.
I na tarczach krzyże wymalowali i runami
„nen doth gialth laus” napisali.

Wziąwszy z sobą młodego Jaćwięga, co od Słowian Raciborem
był zwany, poszli tedy ku Ryni, gdzie jarl Einar z drużyną obozował
i tam Jomsvikingów i siłę ludzi zbrojnych zastali.
I w bitwie stanęli, a Racibor męstwa dowiódł. I poszli do niego
Erik i Niemir i tak mu mówią: „Choć młodyś, dzielny jesteś
i do drużyny się naszej nadasz. Mówiliśmy z wojami i wszyscy zgodni,
byś do elagu przystał skoro pragniesz”.
I z dala od niepotrzebnych oczu się zebrali,
a był z nimi i Ulf-Erik i Racibor przysiągł na barwy i na prawo
i wszyscy miodu dużo pili.
I przyszedł Słowianin Sirkis i powiedział: „Chrobrzy jesteście
i dużo pijecie, a część z was znam długo i widzę niejeden łup duży
przed wami. Ja też bym się chętnie do drużyny przyłączył”.
A był Sirkis prawie wszystkim znany jako woj w bitwie srogi,
a trefniś takoż niebywały. Odparł mu tedy Styrsman:
„Jako tu stoimy wszyscyśmy zgodni, ale trzeba nieobecnych spytać.
Tedy na Wolinie, gdzie na targ ciągniemy,
bo bitka tam zawsze dobra wyniknie,
odpowiedź ci damy. A jeśli i inni zgodzą się, przysięgę złożysz”.

I złożył Sirkis przysięgę i do Drużyny go przyjęto. Roku tegoż przywiódł
Erik Kjartana, Ottara i Gerego. A był Kjartan znany Drużynie ze swych
przewag dawnych i sława go poprzedzała. A był Ottar mężem silnym i w
mieczu biegłym i drużynników uczył i nauczył wiele. A był Gere serca
płomiennego i choć broni dzierżyć nie umiał, nauczył się szybko, a w
zapale jedynie Ratiborowi ustępował, aż się żarem tym serca drugów jego
zajmowały. Był w rymach i biesiadzie biegły, tak iż go skaldem z
początku przezywali.
I przysięgę złożyli jak inni i tak Drużyna powstała.
 |